„Zakładam bloga.. No! No to zaczynam.. ”
– i na myśl przychodzi figura bezbłędnie modnej Carrie Bradshaw, kobiety tak zwanej „trzy w jednym”, perfekcyjnej felietonistki, wyzwolonej „it girl” i obłędnie niepoprawnej romantyczki. Zgodnie z przepisem Carrie, zaszywam się w moim prywatnym, stylowym do granic możliwości kącie, sięgam po kubek idealnie proporcjonalnej latte, porywam mój ekstra-babski koc i otwieram wrota natchnienia, zwane notebookiem.
Ach.. cudo.. !
Jednak okazuje się, że czasem należy przetrzeć okulary (gdy
okazują się już nazbyt różowe), otworzyć oczy nieco szerzej (zdając sobie
sprawę, że to Poland a nie New York), a zaraz potem rozdziawić usta, próbując łyknąć
haust natchnienia, umykającego z powietrzem. No i mniej więcej wtedy okazuje
się, że ono wcale tak łatwo się nie da.. Bywa nieuchwytne.
Tak więc wyruszam w pogoń za natchnieniem, rozlewając po
drodze idealnie wyważoną latte (wcale jej nie lubię). Opuszczam stylowy kąt,
ślizgając się na krawędzi babskiego koca i takowym ślizgiem docieram na środek
przykurzonej podłogi, lądując (dość twardo i z wyraźnie zauważalnym impetem) na
czterech literach. Szczęśliwie, owym niemalże zapaśniczym ciosem, przygniatam
natchnienie! Pozwalam mu odklepać: 1, 2, 3!
– i jest już moje..
**********
Dzień dobry Drodzy i Kochani :)
No wreszcie –
wiosna! Albo coś tego rodzaju.
Wiosna – ptaki, kwiaty, słońce, ciepło, długie spacery,
romanse, radość życia.. Ful natura!
A teraz poważnie – WIOSNA – „pompujemy pośladki!”, „zrzuć
zbędne kilogramy zaledwie w tydzień!”, „do lata pozostało już tylko 90 dni!”,
„pomarańczowa skórka? – mamy na to sposób!”, „wiosną pozbądź się zbędnego
stresu!”..
A później: „Przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą”/
„Znajdziesz tylko w najwyższej jakości supermarketach”/ „Dziś tylko 99,99 zł !”
**********
Polakom stale zarzuca się powszechnie już znane „zacofanie”.
Wciąż pozostajemy „za” oraz „w tyle”. Istnieją kwestie, wobec których owe
frazesy są uzasadnione jednakże zdecydowanie częściej stosujemy je zupełnie
nieobiektywnie i stereotypowo.
Z jednej strony „najwięcej witaminy mają polskie
dziewczyny”, a z drugiej wciąż pozostają „ZA” „podrasowanymi” rówieśniczkami z
innych stron świata.
Z jednej strony „Polacy nie gęsi i swój język mają”, a z
drugiej wciąż próbują dogonić zachodnie trendy.
No i z jednej strony „Polak potrafi”, a z drugiej co raz
bardziej chciałby umieć jak Amerykanin.
**********
Manipulacja
W psychologii oraz socjologii forma wywierania wpływu na osobę lub grupę w taki sposób, by
nieświadomie i z własnej woli realizowała cele manipulatora.
Powyższa definicja nie zrobi na nikim wrażenia, wszyscy doskonale ją znamy. Jednak przerażający jest fakt, w jak niskim stopniu jesteśmy zdolni przeciwstawiać się wszechobecnej manipulacji.
Oczywistym
jest, iż w zachętach związanych z dbałością o swoją sylwetkę, zdrowe żywienie
czy aktywne działanie nie ma absolutnie niczego zdrożnego, wprost przeciwnie,
to doskonały pomysł!
Stale wzrasta liczba osób potrzebujących fachowej
pomocy terapeutów, coachów, trenerów, psychologów, psychiatrów. To wspaniała
tendencja, ponieważ coraz mniej wstydzimy się występować o pomoc.
Niepokojący
jest jednak inny fakt.
Rzeczywiście, istnieją sytuacje, w których bezwzględnie
wskazane jest ubieganie się o fachową poradę, ale teraz zatrzymaj się i pomyśl:
Ile
razy w ciągu dnia zaglądasz na rozmaite fora internetowe aby zdecydować:
- Co zjeść na śniadanie ?
- Co przywdziać do południa ?
- Co przywdziać popołudniu ?
- Co zjeść na obiad ?
- Co podarować w prezencie ?
- Jak przeprosić ?
- Jak „zagadać” ?
- Jak schudnąć ?
- Jak zachować się przy jego/jej rodzicach ?
- Jak, Co, Gdzie, Kiedy (…) ?
Niesamowite, prawda?
Niezależnie od statusu społecznego, poziomu wykształcenia,
inteligencji i grubości portfela, wystawiamy się, jak żywe cele, na imponujące
oddziaływanie manipulacji. Pragniemy stale skracać sobie drogę i przyspieszać
naturalne życiowe czynności, co czyni nas jeszcze bardziej podatnymi na cudze
wpływy.
Dusimy i zamiatamy pod dywan nasze specyficznie ludzkie cechy,
przysposobienia i zdolności, zwłaszcza kreatywność!
Często wypowiadamy się na forum, podkreślając naszą
niezależność i wysokie poczucie wartości, a niestety w wielu z nas od lat
drzemią pielęgnowane przez cichą manipulację KOMPLEKSY. Z biegiem czasu
skrywamy je głębiej i głębiej, aż w pewnym momencie zaczynają nas dotkliwie
uwierać.
Co jest przykre?
W znacznym stopniu manipulacja medialna dotyczy ludzkich
marzeń. Od dziecięcych lat jesteś bombardowany treściami odnoszącymi się do:
rywalizacji, dążenia do sukcesu w wielu sferach życia JEDNOCZEŚNIE oraz do
strachu o Twoją przyszłość.
Właśnie, to
jest chyba najgorsza zmora.. Wzrastasz z rozwijającym się poczuciem strachu,
że: nie BĘDZIESZ wystarczająco przystojny, odpowiednio kulturalny, bezpiecznie
majętny, całkowicie zdrowy.
Dlatego często rezygnujesz z dziecięcych marzeń,
które zwykle wiążą się z Twoimi autentycznymi talentami i predyspozycjami.
Wyrastasz na PERSONĘ ZAPROGRAMOWANĄ na marzenia, a nie marzącą.
Marzysz o
stabilności, równowadze, spokoju. To piękne, że chcesz żyć spokojnie i
uczciwie, ale wierz mi, że człowiek nie zaspokaja głodu witalnego, spełniając
BEZPIECZNE MINIMUM.
Dzięki swojej osobistej kreatywności budujesz realne
marzenia, które MAJĄ PRZYSZŁOŚĆ.
**********
Może właśnie Tobą manipuluję, ale niech ta manipulacja
sprawi, że przetrzesz swoje różowe okulary :)
Wcale nie jesteśmy „ZA”, wcale nie musimy nadrabiać. Nasza
kulturowa, zdrowa konserwatywność daje szansę na odpieranie wszechobecnej,
niekorzystnej manipulacji.
Nie jesteś bezradny, nie musisz szukać poklasku dla swoich
decyzji na każdym kroku. Dziel decyzje na te, w których podejmowaniu możesz
wykorzystać potencjały Twojej zupełnie indywidualnej KREATYWNOŚCI i na takie, w
których faktycznie warto skonsultować się z innymi.
O ile ciekawsze i bardziej wartościowe staną się dyskusje,
jak wiele nowych rozwiązań przyniesie codzienność, kiedy każdy z nas uruchomi
OSOBISTE POKŁADY INDYWIDUALNEJ ENERGII UMYSŁOWEJ.
**********
Nienachalnie
zachęcam was do indywidualnej odpowiedzialności za swoje życie :)
Chociaż rzeczywistość to nie „Seks w wielkim mieście”, są
szanse, że uczynisz swoje życie równie ekscytującym..
W "głębszym" tego słowa znaczeniu ;)
Całuję, a poniżej serwuję coś na deser :)
Butelka nawiązuje kształtem do sylwetki staropolskiej
gospodyni (podkreślony biust, niżej – luźna sukienka).
Reklama niemieckiego marketu Kaufland.
Proporcje
standardowych lalek barbie wobec realnych
proporcji nastolatki i kobiety.








